New Japan „Wrestling Dontaku” 3/05/18 @ Fukuoka International Center

New Japan „Wrestling Dontaku” 3/05/18 @ Fukuoka International Center

Wrażenia z pierwszego dnia zmagań NJPW podczas Golden Week ->

Undercard:

– Laska, która wchodzi z Tanahashim jak zwykle zachwyca i… odwraca uwagę od gali. Chase Owens to masakra. Gościu z brzuszkiem powinien zostać wysłany do domu przed TV. Młodzi wypadli o wiele lepiej – i to zdaje się nie dlatego, że drużyna Bullet Club klasy E im w tym pomogła, a po prostu nawet teraz zjadają ich na śniadanie.
– Nagata serio planuje walczyć do 70? 😮 Fujiwara, Choshu i kilka innych dawnych gwiazd dalej występuje, także w sumie czemu nie… W takim układzie mogli go potrzymać jeszcze dłużej w składzie G1 Climax.
– Roppongi/Suzuki-gun ciekawe. Szybko i zaskakująca końcówka. Archer z swoim gimmickiem nie umywa się do gości z Big Japan.
– Uwielbiam Juice Robinsona! Przypomina mi Randy Savage’a i widać u niego inspiracje jego postacią. Świetnie wyprowadza te punche. Niech doda jeszcze po cichu jakiś Juice Elbow i będzie komplet. :p
– Pasy 6 man tag zmieniły właścicieli w gronie Bullet Club. Niby coś nowego, ale po co? Bucks wyrazili przecież chęci walki o główne pasy drużynowe.
– LIJ/Suzuki-gun wypadło dobrze, ale stanowczo za dużo już widziałem walk między tymi stajniami..

Hiroshi Tanahashi & KUSHIDA -vs- Kazuchika Okada & Will Ospreay 

Można by się spodziewać, że dzień przed ważnymi obronami tytułów nie będą naciskać na hamulce i tak właśnie to wyglądało. W koncu coś, co nie wygląda jak kolejny wieloosobowy multiman tag. Ospreay zmienił attire i dodał kilka nowych sztuczek do swojego arsenału, ale dalej skurwiela nie lubię. :P KUSHIDA dostał dużo czasu i potrafił pokazać się z dobrej strony również przeciwko Rainmakerowi. Okada/Tanahashi trzymali poziom, ale widocznie oszczędzali się na zapewne ~40 minutową walkę jutro. KUSHIDA/Ospreay odwalili lepszą robotę jeżeli chodzi o podbudowę pod ich walkę.

Cody -vs- Kota Ibushi 

Don Callis – „How does Brandi stays married to this piece of garbage?” :lol:

Cody odwalił świetną robotę. Znowu. Aż ciężko uwierzyć w to, że jest to jedna z osób, której się aktualnie najbliżej przyglądam. Pokazali klasę, wyszło lepiej niż na Wrestle Kingdom. Rhodes odwala świetną robotę jako heel. Nie było tutaj Brandi, także musiał kombinować. Akcje z kontuzją karku fajne – szkoda tylko, że później nie atakował karku Koty. Spot ze stołem kozak. Skok poza ring Koty również super. Akcje kończące zajebiste.

 

Hangman Page -vs- Kenny Omega 

Początek i znów kontynuacja of the Cody awesomeness. Dobrze, że dalej darowali sobie interwencje, bo byłaby to już druga walka z rzędu poświęcona nieczystym zagraniom. Bleeding Omegi wyglądał ciekawie w tych złotych włosach. Na 99% rozbił kapsułkę, raczej nikt nie ciąłby się w takim miejscu. Świetny Vtrigger po tym trademarkowym skoku przez liny Page’a. Uderzenie było widać jednak dokładniej dopiero na powtórce. Można założyć, że Omega będzie pretendował o pas Heavy w Cow Palace?

Poza tym, to już pięć lat Bullet Club!? Super patent z ułożeniem całej gali pod tę stajnie. Równy poziom od początku do końca z przyzwoitymi wyróżnionymi walkami. Polecam.

Przeczytałeś? Machnij komentarz :)