NJPW „Strong Style Evolved” 25/03/18 @ Long Beach Walter Piramid, USA 

NJPW „Strong Style Evolved” 25/03/18 @ Long Beach Walter Piramid, USA 

Strong Style Evolved w końcu obejrzane. Pierwszy event, który przykuł mnie do oglądania od dechy do dechy od czasu Wrestle Kingdom. W rozwinięciu wpisu opis wrażeń z tego wydarzenia.

NJPW Strong Style Evolved – Różności:
– Scorpio Sky zachowywał się, jakby liczył każdy krok. Został nauczycielem w LA Dojo, także sam musi dawać dobry przykład. Wiele razy chciał chyba aż ‚za bardzo’…
– Juice Robinson w swoim nowym attire i sposobie bycia w ringu kojarzy mi się z Macho Manem. Widać, że jest jego wielkim fanem, co jeszcze bardziej procentuje na jego korzyść w moich oczach. 😉
– Aż się chce kolejnej walki Lee/Takahashi. Czyżby jakiś cichy build up pod BOSJ? Oby!
– Komentarz Barnetta & Rossa był żałosny. Szczególnie tego drugiego. Od połowy karty oglądałem po japońsku.

NJPW Strong Style Evolved – Special Singles: Jushin Thunder Liger -vs- Will Ospreay

Wyszli z kontuzji Mysterio z obronną ręką. Pomysłowy patent z sprowadzeniem go i posadzeniem w publiczności. Cieszy też fakt, że wciąż ma zamiar w przyszłości pojawić się w New Japan. Za Ligera przebiera się chyba ktoś, bo aż trudno w to uwierzyć, że on wciąż ogarnia na takim poziomie. Ospreay świetnie sprzedał nogę. Aż się zdziwiłem, bo wiadomo jak to jest z sellingiem w tej kategorii wagowej. Końcowy angle na plus – dywizja junior heavy zdaje się być w najlepszej kondycji od wielu, wielu lat.

NJPW Strong Style Evolved – Special Tag: Kazuchika Okada & Tomohiro Ishii -vs- Minoru Suzuki & Zack Sabre, Jr. – Oczekiwałem czegoś więcej. Po tak mocnym New Japan Cup logicznym było, że i tutaj Sabre wygra przez poddanie i jego ofiarą będzie oczywiście Stone Pitbull. Okada niczym nie zachwycił.

NJPW Strong Style Evolved – IWGP US Title: Jay White [v1] -vs- Hangman Page

Obaj mieli tutaj dużo do udowodnienia. Wciąż ich nazwiska tak wysoko w karcie wyglądają nieco nie na miejscu i musieli starać się sporo nadrobić. Robili w ringu co mogli i publika, mimo mieszanych reakcji bądź ciszy na początku, zaczęła za nimi podążać pod koniec walki. Duże propsy dla Page’a, który wypadł świetnie, natomiast White cegiełka po cegiełce buduje swoją pozycje w roli wiarygodnego mistrza. Finlay, Jr. jako następny pretendent wygląda kiepsko. Poza bezsensownym śmiechem i wrażenia jakby miał niezłego feuda z fryzjerem nic sobą nie prezentuje.

Odcinek Being the Elite odnośnie SSE

NJPW Strong Style Evolved – Special Tag: Golden Lovers -vs- The Young Bucks

Poezja! Dawno tak nie czekałem na jakąkolwiek walkę. Udowodnili, że wciąż możliwe jest rozpisanie historii, która sprawi, że nawet starzy wyjadacze z 20 letnim stażem śledzenia tarzania się po macie wciąż potrafią wyczekiwać z niecierpliwością na jakąś walkę, po czym oglądać to jednym tchem. True story. 🙂

Obejrzałem bez spoilerów, co w moim przypadku nie lada wyczyn. Zwykle gdy mi zależy na jakiejś walce, to natknę się niechcący na jakiś rezultat. Od kilku lat story/karty nie wciągają mnie na tyle, by specjalnie odpinać się od świata z tego powodu znam wyniki przed obejrzeniem. Tutaj zrobiłem wyjątek i facebooki oraz serwisy o wrestlingu poszły na bok… było warto!

Nawet najlepsza historia traci swój blask, gdy rozwijająca ją walka mija się z oczekiwaniami. Taka konfiguracja nie mogła jednak nie wypalić i mimo wygórowanych oczekiwań, odpalili prawdziwy klasyk. Opowiadanie historii – Kenny który się waha i coraz bardziej przełamuje bariery, Kota który motywuje go do działania, Matt który jest głównym agresorem i Nick który ma w sobie tę nutę powątpiewania w sens tej walki, ale siedzi w tym z swoim bratem. To wszystko rozciągnięte na niespełna 40 minut ciągłej akcji w stylu grubszych main eventów New Japan. Mistrzowsko zaplanowane i rozegrane. Nie zapomniano o sprzedawaniu akcji, gdzie Matt sprawił, że te jego obijanie pleców cokolwiek znaczyło.

Pełna nota w każdej skali. Walka roku. Nie sądziłem, że coś podbije emocjami Omega/Jericho, które oglądane na żywo w Tokyo Dome zdawało się być nie do obalenia.

Przeczytałeś? Machnij komentarz :)