Pro wrestling jest formą rozrywki, przedstawiającą markowane konflikty toczone przez kolorowe charaktery (gimmicki) w odpowiednich rolach z finałami mającymi zawsze miejsce w ringu. Jakie proste i oczywiste, czyż nie? Otóż, przynajmniej kiedyś, właśnie nie.Read More →

Po dosyć długim oczekiwaniu w końcu nadszedł dzień gali Revolution Pro, którą postanowiłem zobaczyć na żywo. O tej federacji dowiedziałem się parę miesięcy temu, gdy na ich eventcie pojawił się Hiroshi Tanahashi i zrobiło się o niej na moment głośniej. Zacząłem wtedy szukać więcej informacji na jej temat i zorientowałem się, że 15 i 16 marca odbędzie się dosyć ciekawy wrestlingowy weekend z topowymi gwiazdami sceny niezależnej – Colt Cabana, Jay Lethal, Sonjay Dutt, Ricochet, Rich Swann, The Young Bucks oraz perełką wieczoru, czyli Ric’iem Flair’em.Read More →

I stało się… po kilkunastu latach oglądania jedynie na ekranie tv, wybrałem się na live event WWE! Wiele gal przeszło mi już koło nosa, ponieważ nie przykuwałem większej uwagi do ogarnięcia wszystkiego przed i potem było już za późno i tak dalej, ale tym razem postanowiłem wszystko przygotować wcześniej, aby poszło gładko i przyjemnie. W życiu jednak wychodzi inaczej i koniec, końców zebrałem ekipę i ogarnąłem bilety dopiero… dwa dni przed rozpoczęciem gali. 😮Read More →

Kilka miesięcy temu zagadał do mnie stary znajomy z internetów, Milos w sprawie wyjazdu na gale wXw i nie zastanawiając się za dużo zabookowałem od razu bilety. Mieścina w której mieszczą się ważniejsze eventy tej federacji – Oberhausen – nie znajduje się daleko i atrakcji było co nie miara. W końcu to jeden z ważniejszych turniejów w Europie, gdzie poziom generalnie jest wysoki i sprowadzanych jest sporo gwiazd z zagranicy, chociaż nie ukrywam, że głównym selling pointem całej eskapady była obecność największej gwiazdy puroresu – Hiroshi Tanahashi.Read More →

Od dawna targają mną różne przemyślenia o tym od czego wg. slangu forum jesteśmy uzależnieni. Niestety, coraz częściej nie przelewam tych myśli na forum publicznym. Niejedne zasługiwałyby pewnie na brak odzewu i podnoszenia jakiejś wymiany poglądów odnośnie opisywanego problemu, ale myślę jednak, że znalazłyby się i takie warte jakiejś szerszej polemiki także postanowiłem się spiąć i zacząć w końcu coś szemrać na klawiaturze. Wybrałem formę krótkich felietonów, które dają najwięcej swobody, pozwalają często ponieść się fantazji i… myślę, że nie utoną gdzieś w „dyskusjach”, gdybym tematy swoich wypocin postanowił zawrzeć w zwykłym wątku umieszczonym w dziale dyskusje. Całość schludnie oprawiam w nazwę -chairshot- i pierwszyRead More →