Relacja z drogi do Wrestle Kingdom (3/01/18) – STARDOM @ Shinkiba 1st RING

Relacja z drogi do Wrestle Kingdom (3/01/18) – STARDOM @ Shinkiba 1st RING

Druga część relacji z ostatniego dnia wrażeń przed głównym wydarzeniem, Wrestle Kingdom 12. Ten part skupia się na gali STARDOM w Shinkiba 1st RING oraz wyprawie do Yokohama!

Podróż do Yokohama

Yokohama!Gala FREEDOMS dobiegła końca (raport z tego wydarzenia można znaleźć tutaj) i było dobre cztery godziny z hakiem czasu do wypełnienia przed eventem STARDOM. W okolicy Shinkiba nie ma zbyt wiele do robienia, także wraz z znajomym z USA, Steve’m, którego opisywałem w wcześniejszych relacjach, postanowiliśmy zrobić małą wycieczkę. Opcje były dwie – Kawasaki albo Yokohama. Steve wolał bliższą opcję, czyli Kawasaki, ale przekonałem go do wyprawy na Yokohamę i tam też się udaliśmy.

 

Nie mieliśmy za wiele czasu, ale mimo wszystko zrobiliśmy kilka kilometrów i odeszliśmy dosyć daleko od stacji kolejowej. Na pewno nie był to jakiś city trip, ale przynajmniej udało mi się zobaczyć skrawek tego miejsca. To generalnie jeden z wielkich wyrzutów pozostałych po mojej w wizycie w Japonii – mimo, że spałem po 3 godziny dziennie i starałem się robić jak najwięcej, to mam wrażenie, że prawie nic tam nie widziałem i wszystko wciąż jest do odkrycia! 😀 Następny wypad powinien trwać dłużej i nie skupiać się głównie na pro wrestlingu. 😉

Zgłodnieliśmy, także zaczęliśmy rozglądać się za jakąś restauracją. Długo nie mieliśmy szczęścia, bo pukaliśmy kilka razy do zamkniętych drzwi, bądź słyszeliśmy, że kuchnia jest jeszcze nie otwarta czy też na odwrót – nie serwują już jedzenia, tylko napoje. W ten czy inny sposób – dotarliśmy w końcu na miejsce, gdzie udało nam się coś zjeść. Było tam pełno ludzi, także poproszono nas o poczekanie na ławeczce koło wejścia na swoją kolej. Dobry patent – zwykle jak jest pełno, to albo się niezręcznie stoi i czeka, albo wychodzi po prostu na zewnątrz. Nie w tym miejscu. 😀

 

Jedzenie!

Yokohama food!

Jak to często bywa – zamówiłem coś, co wyglądało interesująco na obrazku. Nie było tam menu po angielsku. Steve wziął jakąś pizzę, która okazała się być mikroskopijnych rozmiarów i wywiązała się ciekawa dyskusja odnośnie porcji i rozmiarów w Stanach Zjednoczonych.

Muszę przyznać, że próbowałem wielu nowych rzeczy i nie zjadłem niczego, co byłoby niesmaczne. Tak też było tym razem. Przyniesiono mi widoczny na zdjęciu metalowy „garnek” pod którym palił się jakiś zielony ogień. Mięso i warzywa były wciąż surowe i zanurzone w jakimś ziołowym wywarze.

 

Te małe palenisko pod spodem oddawało taką temperaturę, że w mig zaczęło się to wszystko gotować. Wtedy wlałem surowe jajko do środka, oraz dodałem makaron, ryż i pozostałe warzywa. Poezja! 😮

No, chociaż żeby aż za bardzo nie koloryzować, było to z czasem aż za gorące i poparzyłem cały język… 😀

 

Gala STARDOM!

 

Powrót z Yokohamy zajął nam więcej niż zakładaliśmy. Głównie dlatego, ponieważ długo rozglądaliśmy się za jedzeniem oraz następnie sporo przyszło nam czekać na swoje miejsce i posiłek. Podczas wracania złapał nas również niemały błąd na ogromnej stacji kolejowej. To wszystko przełożyło się na fakt, że stawiliśmy się obok hali Shinkiba 1st RING podczas trwania już trzeciej walki.

To wydarzenie znacznie różniło się od tego, co FREEDOMS zaprezentowało wcześniej. Zdawało się być o wiele bardziej „czysto”. Ta federacja apeluje również do innej grupy odbiorców – nie było tam wiele młodych japonek w publiczności jak na innych galach, a zamiast tego pełno mężczyzn w podeszłym wieku… Można z tego wyciągnąć różne, ekhm, wnioski. 😛

Stardom STARDOM wyprzedało to miejsce po sam sufit. Niemalże dosłownie! Wedle wikipedii, Shinkiba 1st RING mieści 290 miejsc. Oficjalnie podano, że było tam 445 fanów. Wyniki te zawsze są zawyżone, ale jedno jest pewne – przywitano tam znacznie więcej osób, niż arena ta może pomieścić. Gdy otwarłem drzwi, to kilka osób opierających się o nie niemalże wypadło na zewnątrz. :o

Ledwie wbiłem się do środka i panował taki ścisk, że praktycznie nie można było się obrócić. Miałem na ten event dosyć dobry bilet siedzący, jak się później dowiedziałem gdzieś na trybunach obok wyjścia wrestlerów na scenę (tak, mając drukowane bilety po japońsku prawie nigdy nie wie się na wyrost gdzie się siedzi). W związku z tym, że gala trwała w najlepsze, panował ścisk i nie chciałem nagle wypytywać obsługi i przesuwać wszystkich wokół siebie, darowałem sobie przeprawę na swoje miejsce i oglądałem galę stojąc.

Gala była dobra, ale ze względu na moje spóźnienie, ścisk i hmm, zmęczenie spowodowane śladowym snem od x dni oraz niemałym wyczerpaniem tematu, nie bawiłem się na niej za dobrze. Mały hint dla osób, które planują wypad do Japonii, by oglądać wrestling – nie wypełniajcie za wszelką cenę każdego dnia wrestlingiem. Trzeba dać sobie trochę odpocząć. 🙂

 

REZULTATY PRZETŁUMACZONE Z PUROLOVE.COM

STARDOM, 03.01.2018
Shin-Kiba 1st RING
445 Fans
 – Super No Vacancy Full House

1. 3 Way Match: Shiki Shibusawa pokonała Hanan & Ruaka (5:36) przez pinfall na Hanan.
2. Kaori Yoneyama pokonała Hiromi Mimura (7:21) przez Reverse Cradle.
3. Miranda & Xia Brookside pokonały Konami & Starlight Kid (7:16), gdy Brookside poddała Kid przez Japanese Leg Roll Clutch Hold.
4. Kay Lee Ray, Nicole Savoy & Rachael Ellering pokonały Mari Apache, Jungle Kyona & Natsuko Tora (11:41)gdy Ray wykonała Gori Bomb na Tora.
5. Queen’s Quest vs. Oedo Tai: Io Shirai, AZM, HZK & Momo Watanabe pokonały Kagetsu, Hana Kimura, Kris Wolf & Sumire Natsu (18:09), gdy HZK wykonała Dropkick na Wolf.

 

After the Show

Po gali zamieniłem kilka słów z nauczycielką angielskiego z USA, która mieszka w Japonii na stałę. Pogratulowałem jej życia w Tokio, gdzie może brać udział w takich eventach i zapytałem, jak to wygląda „od kuchni”. Odpowiedziała mi, że bardzo się jej to podoba i nie chciałaby mieszkać nigdzie indziej, ale realia nie są tam za kolorowe. Przy jej zarobkach jest w stanie zobaczyć jedynie 1-2 gale mniejszych federacji w Shinkiba na miesiąc! Na gale FREEDOMS czy STARDOM, to jakieś max 3000¥ za lepszy bilet, czyli średnio 90zł. Dowiedziałem się wtedy, że będąc tam jedynie tydzień widziałem więcej, niż ona jest w stanie zobaczyć cały rok.

 

ShinjukuNastępnie wraz ze Steve’m rozmówiliśmy się z dwoma fanami z USA – jeden z Nowego Jorku, a drugi z Filadelfii. Znałem ich już wcześniej z widzenia i krótkich rozmów, bo na wszystkich galach przewijają się generalnie te same osoby. Ustawiliśmy się na wypad do baru w Shinjuku.

Było kilka ciekawych rozmów na temat wrestlingu oraz naszego pobytu w Japonii. Jeden z nich lubił łapać mnie za słówka czy próbować poprawiać moją wymowę. Byłem jedyną osobą z całej grupy, dla której język angielski nie był rodzimym językiem. Szybko go jednak zgasiłem pytając ile zna języków, skoro jest taki chojrak? 🙂

ekhm, hmmm, no, mówię jedynie po angielsku…” Każdy z nich znał jedynie angielski. Jak tak można! 😀 Powiedziałem mu, że mówię płynnie w trzech językach, a akurat angielski znajduje się dla mnie na samym końcu. Koparki pootwierane i tyle na ten temat. Dla ludzi z USA mówienie biegle w dwóch językach, to nie lada wyczyn, zarezerwowany tylko dla nielicznych. 😉

Była to jeszcze bardzo długa noc. Wróciłem nad ranem do swojej kapsuły. Nie było to jakoś super odpowiedziale, bo powinienem zostawić sobie więcej sił na następny dzień, który był kluczem całego wyjazdu, czyli Wrestle Kingdom 12!

 

Okej, koniec tej prywaty! Następnie na blogu pojawi się moja recenzja największej gali roku New Japan, po czym opis jak to wszystko wyglądało na żywo, pobyt w Tokyo Dome Hotel i kulisy spotkania z Kenny’m Omegą po gali!

 

Prowadzę na blogu relacje z każdego dnia pobytu:

Relacja z drogi do Wrestle Kingdom (29/12/17 & 30/12/17): Przylot!

Relacja z drogi do Wrestle Kingdom (31/12/17) „TOSHIKOSHI PRO-WRESTLING 2017” @ Korakuen Hall

Relacja z drogi do Wrestle Kingdom (1/01/18) ZERO1 „Happy New Year” @ Korakuen Hall

Relacja z drogi do Wrestle Kingdom (2/01/18) @ All Japan „New Year Wars” @ Korakuen Hall

Relacja z drogi do Wrestle Kingdom (2/01/18) @ Big Japan „2018 New Year” @ Korakuen Hall

Relacja z drogi do Wrestle Kingdom (3/01/18) – FREEDOMS „Happy New Freedom 2018” @ Shinkiba 1st RING

Przeczytałeś? Machnij komentarz :)