Relacja z drogi do Wrestle Kingdom (1/01/18) – ZERO1 „Happy New Year” @ Korakuen Hall

Relacja z drogi do Wrestle Kingdom (1/01/18) – ZERO1 „Happy New Year” @ Korakuen Hall

Trzeci dzień przygody w wypadzie na New Japan „Wrestle Kingdom” 12. Teraz generalnie byłem już na luzie, bo nie musiałem bawić się w wymeldowanie z miejsc pobytu, przenoszenie bagaży i znów przechodzenie przez cały proces zameldowania. Zostawałem w Capsule Hotel obok stacji Ueno jeszcze przez najbliższe trzy dni. Był to kolejny dzień w którym bardzo krótko spałem. Szkoda było na to czasu! Tego dnia na celowniku była gala Pro Wrestling ZERO1 oraz dalsze ekploracje Tokio!

Święto narodowe i tłumy na ulicach…

1 stycznia, to święto narodowe w Japonii. Od ok. 10 rano wszyscy robią zakupy i tłumy na ulicach są ogromne! 😮 Jestem dosyć wysoki (robiąc fotkę z Elginem, zakryłem „Big Mike’a” gabarytami haha:D), ale bywały momenty, że zaczęło brakować mi sił w takim ścisku by walczyć z napierającym z każdej strony tłumem. Raz musiałem ewakuować się prędko na stronę ulicy i iść gdzieś poboczem. Nagłe zatrzymanie się w takim tłumie skutkuje poniesieniem przez resztę albo zatratowaniem. Po lewej mała próbka tego, co tam się może wydarzyć…

Dzień zaczął się rutyną, która mnie nie opuści przez następne kilka dni, czyli… poszukiwanie odpowiedniego wejścia do stacji kolejowej w kierunku Korakuen. Mimo, że obierałem ten kierunek prawie codziennie, to zawsze miałem z tym problem! 😀

 

Wrestling Connects People 🙂

Wysiadłem na stacji Kasuga tuż za Tokyo Dome kilka godzin przed odbywającą się tego dnia galą. Rozglądając się wokół zauważyłem jakiegoś obcokrajowca, stojącego obok kasy przy Korakuen Hall. Zagadałem do niego i w ten sposób poznałem Benjamina z Phoenix. Bardzo ciekawy gościu, fan wrestlingu, gitarzysta i niemały szczęściarz, który pracuje zdalnie na laptopie i w Japonii ma zamiar spędzić dobre trzy miesiące!

Po kilkunastu minutach rozmowy doszliśmy do wniosku, że obaj jesteśmy głodni i postanowiliśmy poszukać jakiejś restauracji. Po drodze ponownie próbowałem uderzyć w Toudoukan i New Japan Shop, ale oba niestety – ze względu na święta narodowe – wciąż były zamknięte. Chociaż nie powiem, zawsze to uciecha przechodzić obok tak wielkiego szyldu New Japan Pro Wrestling. Wkrótce na blogu pojawią się opisy, zdjęcia i nagranie wideo, pokazujące ten sklep od środka!

 

Zawsze sprawdzajcie, czy to co zamawiacie, nie jest surowe… 😮

Po chwili wybraliśmy w końcu jakąś restauracje. Nie zawsze jest to proste, bo nawet w centrum Tokio nie wszędzie mają menu po angielsku. Zaczęliśmy przeglądać różne potrawy i naszło mnie coś wtedy, aby spróbować czegoś ciekawszego i padło na… koninie! Nie widzieliśmy na jaką dokładnie się zdecydować i wybraliśmy mix czterech rodzajów mięs. Wszystko fajnie, ale jakież było nasze zdziwienie, gdy okazało się, że przyniesiono nam surową koninę haha:D

Chociaż nie powiem, było to nawet dobre. W szczególności z ich sosem i dodatkami z posiekanego imbiru. Jedna porcja (ta biała na zdjęciu po lewej) niezbyt mi przypasowała. Była to tak jakby gąbczasta słonina z karku, wciąż ociekająca krwią. Przy tym się nieco namęczyłem. Nie dość, że nie wpadło to w moje walory smakowe, to jeszcze nie dało się tego pogryźć… 😀 No ale cóż, uwielbiam próbować nowych rzeczy!

 

Wrażenia z gali Pro Wrestling ZERO1

Przyszedł czas na drugą galę w Korakuen Hall na jaką miałem przyjemność się wybrać. ZERO1 w dzisiejszej dobie cudem utrzymuje się na powierzchni. Oni muszą mieć jakieś powiązania z Yakuzą i prać pieniądze, bo inaczej nie da się tego wytłumaczyć haha:D Nie jest to jakiś mój ulubiony fed, czy coś do czego regularnie zaglądam, ale zawsze chciałem zobaczyć na żywo ich dwie topowe postacie, tj. Shinjiro Otani i Masato Tanaka. Lata lecą, ale legenda ECW i FMW, Tanaka wciąż robi robotę w ringu, o czym przekonałem się tego dnia.

Słabsza kondycję tej federacji rzuciła się w oczy od razu. Było widać wiele pustych miejsc w Korakuen, a strona na przeciwko kamer całkowicie pozbawiona była miejsc siedzących i zamiast tego ustawiono tam konstrukcję, gdzie ustawione były trofea i na której notabene często wykonywano jakieś movesy. Zanim zaczęto nagrywać, miał tam miejsce koncert jakiegoś kobiecego zespołu – który witał wszystkich swoimi ulotkami tuż przy wejściu na halę. Grały nawet całkiem ciekawie, jeden z kawałków był mi znajomy, a mianowicie przedstawiły muzykę jaka zawsze towarzyszyła podczas wejść legendzie lucha libre, Milowi Mascarasowi.

Uprzejmość japończyków nie tylko w książkach… 🙂

Zero1 KorakuenTym razem usadowiłem się na wyższych trybunach. Widok był oczywiście gorszy od tego, jaki miałem w drugim rzędzie dzień wcześniej, ale w tej hali z każdego miejsca ma się w miarę dobre pole widzenia. W pewnym momencie podczas trwania gali, wrestlerzy rzucali do fanów plastikowe piłeczki, które były przez nich podpisane. Chciałem złapać chociaż jedną, ale mi się niestety nie udało. Co ciekawe, obok mnie siedziała jakaś starsza para Japończyków, którzy zdawali się być bardzo zaaferowani moją obecnością. Zagadali do mnie po jakimś czasie i zapytali bardzo łamanym angielskim skąd jestem. Nie znali słowa „Poland”, także szybko wygooglowałem mapę Europy i pokazałem gdzie Polska znajduje się na mapie. Nie mogli w to uwierzyć! Poklepali mnie po ramionach kilka razy, po czym dali mi dwie piłeczki z autografami, jakie udało im się złapać. Po gali uśmiechnąłem się do nich i chciałem się pożegnać, po czym dali mi jakiegoś snacka, podobnego do pączka. 🙂 Bardzo miło to wspominam, serdecznie im podziękowałem i kłaniałem się chyba z trzy razy na pożegnanie. Piękne wspomnienie! 🙂

 

Mimo, że ZERO1 nie wypada tak obiecująco, jak inne federacje, to muszę przyznać, że zaprezentowali bardzo równe i strawne show. Nie jestem za bardzo obyty w ich scenariuszach i talentach, ale na dłużej zapamiętałem walkę Seana Guinessa, starcie o tytuły NWA International Lightweight Tag Team oraz, oczywiście, walkę wieczoru, gdzie Tanaka po długiej batalii stracił pas wagi ciężkiej na rzecz Yusaku Obata. Main Event wgniatał w fotel i odpalono wiele interesujących spotów. Był suplex na tej konstrukcji koło ringu, połamano dwa stoły, brawlowano w publice (obok mnie!) i zaserwowano sporo świetnie wykonanych nearfallów.

Gala jest spokojnie do obejrzenia w całości, ale jeżeli brakuje Ci czasu, to musisz zobaczyć przynajmniej main event! Całość jest dostępna na Real Hero Archive -> klikając tutaj. <-

Rezultaty przetłumaczone z purolove.com

ZERO1 „HAPPY NEW YEAR”, 1/01/18 (Samurai! TV)
Tokyo Korakuen Hall
835 Fans

1. ZERO1 vs. WRESTLE-1: Ganseki Tanaka  & Tsugutaka Sato  pokonali Towa Iwasaki & Shoji Fukushima (11:06) gdy Tanaka poddał Fukishima przez Crab Hold.
2. Shinjiro Otani & Yuko Miyamoto pokonali TARU & Yuji Hino (13:20) gdy Otani pokonał TARU przez Face Wash.
3. NWA UN Heavyweight Title, 4 Way Match: Super Tiger (c) pokonał KAMIKAZE, Yoshikazu Yokoyama & Hartley Jackson (9:39) po Tiger Suplex Hold na Yokoyama (3rd defense).
4. NWA World Jr. Heavyweight Title & International Jr. Heavyweight Title: Sean Guinness (c) pokonał Tatsuhito Takaiwa (12:40) przez Good Friday (1st defense).
5. NWA International Lightweight Tag Team Title: SUGI & Masamune pokonał Ikuto Hidaka & Takuya Sugawara (c) (12:11) gdy SUGI wykonał Dan-no-Ura na Sagawara i zostali nowymi mistrzami!
6. NWA Intercontinental Tag Team Title: Yutaka Yoshie & Masayuki Okamoto pokonali Kohei Sato & Hideki Suzuki (c) (11:16) gdy Okamoto wykonał Backdrop Suplex na Sato i zostali nowymi mistrzami!
7. World Heavyweight Title: Yusaku Obata pokonał Masato Tanaka (c) (23:54) po Diving Double Kneedrop i został nowym mistrzem!

 

Wyprawa do dzielnicy Roppongi

Po wszystkim udałem się do hotelu z myślą o tym, że tej nocy pośpię nieco dłużej. Ten plan się jednak nie powiódł i bez głębszego namysłu zdecydowałem się wyjść jeszcze na zewnątrz i… wybrać się na osławione Roppongi! Zasugerowałem się niepotrzebnie poprzednim dniem – gdzie komunikacja miejska ze względu na sylwestra kursowała całą noc – i wyruszyłem na tę osławioną dzielnicę Tokio jednym z ostatnich metro tej nocy. 😀

Muszę przyznać, że rozczarowałem się tą całą legendą. Od razu było widać, że jest to miejsce o wiele częściej odwiedzane przez obcokrajowców. Było nieco bardziej brudno (na ich standardy, bo to generalnie bardzo czyste miasto). Pełno ludzi z innych krajów wokół, wszyscy pijani i zaczepiające dziwki co dosłownie 20 metrów. Zawsze ten sam schemat – najpierw taka oferuje zwykłe „masażu”, a jak się jej odmówi, to szepcze Ci do ucha „seks” i mówi, że za 3000¥ można z nią robić wszystko. Nawet to było zabawne na początku, ale z czasem zaczęło coraz bardziej denerwować. Musiałem przynajmniej trzem z nich powiedzieć głośno i wyraźnie „wypierdalaj”, bo nie można było się opędzić. Z czasem ogarnąłem najlepiej działający patent, czyli po prostu nie patrzenie się w ich kierunku i nie odpowiadanie na ich wołania. Najlepiej zignorować i iść w swoją stronę.

 

Spacer pod Tokyo Tower!

Byłem w kilku barach, ale szału nie było. Moją uwagę wkrótce jednak zwróciło świecące się w oddali Tokyo Tower i to tam się skierowałem. Nie miałem nic do stracenia. Metro już nie działało, 8km do hotelu i była już 3 nad ranem. 😀 To z wypadu w rejony Roppongi wspominam najlepiej. Byłem kilka razy pod wierzą Eiffla w Paryżu, ale ta wydawała mi się o wiele ciekawsza. Okazuje się nawet kilka metrów wyższa od jej konkurenta z Francji.

Generalnie nie śpieszyło mi się już nigdzie, także postałem tam chwilę, zrobiłem kilka fotek i wypiłem japońskie piwo. Przyszedł w końcu czas powrotu do hotelu. Byłem w tamtym momencie wciąż jakieś 6km od tego miejsca. Miałem zamiar pokonać ten dystans pieszo, ale po jakimś czasie padł mi telefon wraz z dodatkowymi akumulatorami. Na szczęście miałem trochę gotówki przy sobie i chcąc, nie chcąc wziąłem jedną z tych ich ciekawych taksówek. Dobrze, że pamiętałem stację metro wokół której zlokalizowany był mój hotel, bo miałbym niemały problem haha:D Dotarłem do hotelu po 5 nad ranem. Zanim ogarnąłem sauny, łazienki i tak dalej była już szósta!

To był bardzo krótki sen, a „następnego” dnia, czy raczej tego samego południa o 12:00 miałem stawić się na gali All Japan w Korakuen. Po czym również zero odpoczynku i o 18:00, Big Japan odbywało się również w tym samym miejscu. Po tych dwóch galach również zasnąłem nad ranem następnego dnia, ale więcej na ten temat w następnej relacji. 🙂

 

Prowadzę na blogu relacje z każdego dnia pobytu:

Relacja z drogi do Wrestle Kingdom (29/12/17 & 30/12/17): Przylot!

Relacja z drogi do Wrestle Kingdom (31/12/17) „TOSHIKOSHI PRO-WRESTLING 2017” @ Korakuen Hall

Relacja z drogi do Wrestle Kingdom (2/01/18) @ All Japan „New Year Wars” @ Korakuen Hall

Relacja z drogi do Wrestle Kingdom (2/01/18) @ Big Japan „2018 New Year” @ Korakuen Hall

Relacja z drogi do Wrestle Kingdom (3/01/18) – FREEDOMS „Happy New Freedom 2018” @ Shinkiba 1st RING

Relacja z drogi do Wrestle Kingdom (3/01/18) – STARDOM @ Shinkiba 1st RING

 

Przeczytałeś? Machnij komentarz :)