Dotarcie do AirBNB w którym spędziłem pierwszą noc zajęło mi dobre pięć godzin po wylądowaniu na lotnisku Narita o 19:00. Powinna to być jedynie godzina z hakiem, ale zmęczenie i przeziębienie dało się we znaki, a także przytłaczająca zjawiskowość wszystkiego, co mnie otaczało. To trzeba zobaczyć na własne oczy, bo żadne opisy tego sprawiedliwie nie oddadzą, ale w Tokio co chwile spotyka się coś dziwnego, nowego i całkowicie rozbrajającego. W pierwszych dniach tak bardzo pochłonięty byłem rozglądaniem się wokół, że wszedłbym kilka razy na przejście na pieszych przy czerwonym świetle. 😀Read More →